Dach pokryty wiórem osikowym – zalety, wady, koszty

Dziś chcę Wam pokazać coś czego nie zrobiłem sam ale nagralem jak robi to ktoś inny, bo uważam, że to bardzo ciekawe, a do tego jest to coś typowo Polskiego. Aczkolwiek już powoli zapomnianego – pokrycie dachowe z wióra osikowego. Obecnie już tylko na Podlasiu zachowała się technika i tradycja krycia dachów w ten sposób powoli zamiera. Tak w ogóle, to większość fachowców pochodzi właśnie z tamtych rejonów i jeżdżą po Polsce tam, gdzie ktoś zażyczy sobie taki dach.
Pokaże Wam zatem co to jest ten wiór osikowy, jak się go kładzie i jak ładnie wygląda zaraz po położeniu, jak i po kilku latach, oraz opowiem o jego wadach i zaletach.

Film pokazujący jak się kładzie dach z wióra osikowego

Co to jest wiór osikowy

Wiór osikowy powstaje na specjalnej maszynie, która struga kawałki drewna osikowego. Nie jest to więc drewno cięte jak np gont modrzewiowy. Ma wymiary ok 40 cm długości i 10 cm szerokości. Grubość to ok 1cm. To co jest najbardziej charakterystyczne, to to, że da się go wyginać w jedną ze stron. Jest elastyczny i można z niego układać naprawdę skomplikowae ksztalty. Można nim obić praktycznie każdy dach o ile jego stromizna na to pozwala.

Jak się układa wiór na dachu

Wiór przybija się do kontr łat rozmieszczonych co 30cm, pod kontr łatami jest wiec szczelina wentylacyjna. Niestety nie mam nagrania z takiego przybijania wióra, za to mam, jak się przybija go bezpośrednio do desek, bo akurat tak jest zamontowany na mojej drewutni. Po prostu były już tam deski i tak było łatwiej, w końcu to tylko drewutnia.

Wiór przybija się specjalnymi gwoździami. Są bardzo cienkie i mają ok 5cm długości. Bardzo łatwo zagiąć takie gwoździe podczas wbijania, ale jak ktoś dojdzie do wprawy, no to sami zobaczcie.

Świeżo położony dach z wióra osikowego

Wióra ubija się kilka warstw od 5 do 8. Przez to pokrycie jest dość grube.Jak widzicie. Kilka solidnych centymetrów. Dzięki temu dobrze izoluje termicznie i akustycznie. To nie jest cienka warstwa blachy, to całkiem gruba izolacja. Dodajmy do tego, że bardoz lekka.

Użytkowanie dachu naturalnego

Wiór na początku, gdy jest mokry, ma taki oto złotawo słomkowy kolor. Z czasem jednak wysycha i robi się siwy. Tu macie wiór dwa tygodnie po położeniu, a obok wiór po pięciu latach. Tu zaś macie wiór po 10 latach. Tak więc dach z wióra się zmienia z czasem ale i w zależności od pogody. W słoneczną pogodę jest siwy, w deszczową ciemno szary.

Wady pokrycia z wióra

Chyba największą jest to, że trzeba z takiego dachu usuwać liście, by nie butwiały, inaczej dach zacznie gnić. Nie jest to jednak jakość specjalnie męczące, bo wiór montuje się z reguły na stromych dachach.
Wadą jest też oczywiście łatwopalność, jak każdego naturalnego dachu z gontów, czy słomy. Ten problem można jednak odrobinę skorygować poprzez impregnację środkami przeciwogniowymi.

Naturalne pokrycie dachowe jest ładne i pasuje do otoczenia


Kwestią sporną jest też trwałość. Ponoć są dachy, które wytrzymują bez remontu 40 lat, ale są i takie, ktore zostały kiepsko położone i potrafią się rozlecieć już po 8 latach, ba jeden z naszych fachowców pokazał mi dach, który rozpadł się po roku i on go właśnie naprawiał. Czy 40, czy 8, czy 15 lat, to dane od ludzi z internetu, zatem trudno mi powiedzieć, czy to prawda, czy propaganda marketingowa. Wiadomo, w artykułach sponsorowanych będzie to pewnie zawsze 40 lat albo i dłużej. U mnie jest już 11 rok i nie ma problemów.

Zalety dachu z wióra osikowego

Dach z wióra jest bardzo przyjemny. Ładnie wygląda, świetnie komponuje się z otoczeniem, szczególnie z wiejskim ale też jest rewelacyjny podczas deszczu, czy burzy. Nie jest pod nim głośno, nie ma hałasu jak pod blachą, za to są przyjemne, delikatne uderzenia kropel. I tu można przejść do kolejnego plusu. Woda z dachu osikowego nie leje się strugami, tylko delikatnie kapie. Nie są potrzebne żadne rynny.
Plusem wióra i to znacznym, jest też to, że stanowi dodatkową warstwę izolacyjną na dachu. W zimę dodatkowo ociepla, a latem wstrzymuje nagrzewanie poddasza.
Jeśli zaś chodzi o zweryfikowaną przeze mnie trwałość, to wiór u mnie na dachu wytrzymał już 10 lat i jak na razie nic się z nim nie dzieje. No, może czasem jakiś ptaszek ułamie sobie kawałeczek ale cóż, takie są uroki życia na wsi.
Zaletą wióra jest też cena. Jest prawie dwa razy taniej niż z gontów, trzy razy taniej niż ze słomy i w sumie wychodzi mniej więcej tyle, co za blacho dachówkę przy obecnych cenach tego materiału.

Podsumowanie

Ciekawi mnie co Wy sądzicie o takim naturalnym, tradycyjnym dachu. Owszem, nie pasuje do każdego stylu w budownictwie, ale jeśli jest dopasowany do bryły domu, do otoczenia no to mi się bardzo podoba. Lubię zarówno tradycyjne dachy, jak i całe typowo Polskie budownictwo z przed lat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.